FANDOM


Krieg
Krieg.jpg
Klasyfikacja Planeta Śmierci - Świat-Ul (dawniej)
Promień Orbity Nieznane
Grawitacja Nieznane
Temperatura Niska
Populacja Nieznane
System Nieznane
Sektor Nieznane
Segmentum Tempestus
Krieg jest okrytą tajemnicą, imperialną planetą śmierci. Świat zniszczony przez ludzką pychę, głupotę, arogancję jest wyjątkowo radioaktywny i nieprzychylny ludzkiemu życiu. Jednak nie zawsze tak było. Niegdyś tętniący życiem słynący z handlu świat-ul przez trwającą 500 lat nuklearną wojnę domową zmienił się w planetę wojny i milczenia. Krieg słynie z Korpusów Śmierci składających się z fanatycznych i bezlitosnych żołnierzy pragnących jedynie walczyć i umierać dla Boga Imperatora.

Historia

Przed upadkiem

Duch Krieg.jpg

Członek Korpusów Śmierci

Wokół Krieg krąży wiele mitów i plotek jednak większość jej krwawej historii została zapomniana. Nad pustkowiami planety górują wielkie, opuszczone ruiny miast jako ostatni świadkowie jej dawnego stanu. Kiedyś  były zasiedlonymi przez miliony centrami handlu i przemysłu. Wszystko zaczęło się zmieniać kiedy rządząca planetą rada autokratów - ludzie gnuśni, zepsuci bogactwem - zaczęli stawać się coraz bardziej niemoralni. Mieli nieograniczoną władzę a wraz z ich wpływami i majątkiem wzrastała ich paranoja. Coraz bardziej obawiali się interwencji z zewnątrz, która mogła by zakłócić ich niepodzielne rządy, toteż zaczęli wydawać ogromną ilość pieniędzy i surowców by utworzyć i uzbroić prywatne armie mające bronić ich majątku. Ponadto wpływy Administratum na "ich" świecie oraz pobieranie zasobów i dziesięciny przez Departamento Munitorum drażniły autokratów. Protestowali tłumacząc się, że surowce i ludzie są im potrzebni do ich własnej ochrony. Sytuacja robiła się coraz bardziej napięta a cywile nie wiedzieli co ich władcy wkrótce na nich sprowadzą.

Koniec - Początek

Nowy okres w historii Krieg zaczął się w 433.M40. kiedy autokrata największego miasta a zarazem gubernator planetarny (człowiek znienawidzony do tego stopnia, że jego imię zostało wymazane ze wszystkich rejestrów) wprowadził stan wojenny i ogłosił niepodległość od Imperium. Wojna domowa spadła na Krieg jak grom, wielu odpowiedziało na ataki zdrajców natychmiastową kapitulacją. Po szybkich natarciach tylko jedno miasto pozostało pod kontrolą lojalistów: Ferrograd. Stacjonował tam 83. Kriegański Regiment pod dowództwem pułkownika Jurtena. Szybko zgromadzony Regiment Jurtena natychmiast przejął kontrolę nad miastem zmieniając je w punkt zborny dla wszystkich lojalnych oddziałów na planecie.

Sytuacja pułkownika wyglądała bardzo niekorzystnie. Siły zdrajców składały się z milionów żołnierzy, którzy szybko odcięli Ferrograd i rozpoczęli oblężenie. Ponadto Planetarne Siły Obronne znajdowały się pod kontrolą autokratów i były na tyle silne, że aby je wyprzeć potrzebna była inwazja na pełną skalę. Tak jak się obawiał, Jurten został poinformowany, że flota potrzebna do odbicia Krieg na rzecz Imperium nie była w tej chwili dostępna. Mimo wszystko pułkownik rozkazał stawianie oporu wszelkimi dostępnymi środkami, wyparcie wroga sprzed miasta i ukaranie wszystkich zdrajców bez względu na straty. Chociaż porażka wydawała się przesądzona, lojaliści mieli asa w rękawie. Głęboko pod Ferrograd znajdowała się zamknięta placówka w której składowano zakazaną, prastarą broń. Jurten i jego lojalny Arcymagos Greel z Adeptus Mechanicus zeszli pod ziemię by wyzwolić ukryty tam klucz do zwycięstwa. Gdy na powierzchni trwało oblężenie, Jurten podjął twardą decyzję: Krieg będzie należeć do Imperatora, albo nie będzie należeć do nikogo.

Czystka

W święto wniebowstąpienia Imperatora Jurten rozpoczął długo planowany kontratak. Silniki pocisków dalekiego zasięgu zawyły wylatując z serca Ferrograd a zdrajcy bezradnie patrzyli jak wznoszą się w wysokie warstwy atmosfery. Część wybuchła wysoko w powietrzu, w poświacie oślepiającego błysku zmieniając się w kłęby śmiercionośnych izotopów, które okryły całą planetę zabójczym płaszczem. Reszta rakiet uderzyła bezpośrednio w miasta i zgrupowania wrogich sił na całym globie. Przez następne dni atmosfera wypełniona była nuklearnym ogniem. Ekosystem planety rozpadł się, powietrze zostało zatrute, rozpoczęły się dotkliwe burze przetaczające się przez wszystkie kontynenty. Dym przesłonił niebo dając początek nuklearnej zimie. W wyniku desperackiego kroku Jurtena zginęły miliardy. Ci, którzy mieli nieszczęście przeżyć zaczęli prowadzić wieczne życie pod ziemią. Przyszłe pokolenia będą wypowiadać się o planie pułkownika rozpoczynając od słowa czystka.

Krieg zmieniła się na zawsze, dawna planeta już nigdy nie wróci, ludzie zmienią się na zawsze. Chociaż koszt był ogromny, czystka wyrównała straty. Lojaliści byli na nią bardzo dobrze przygotowani a ich wrogowie znacząco ucierpieli. Mimo wszystko kriegański koszmar dopiero się zaczynał. Administratum skazała planetę na straty, była już nie warta jakiegokolwiek wysiłku. Kiedy Imperium o niej zapomniało, na planecie toczyła się wojna o przywrócenie jej w zasięg światła Imperatora. Krieg stała się śmiertelną pułapką dla żyjących na niej ludzi, nikt nie był bezpieczny. Planeta stała się stworzoną przez człowieka planetą śmierci. Wojna przerodziła się w krwawy konflikt, każdy centymetr terenu był zdobywany wielką ilością krwi. Walczono o brzydkie, obrzydliwe, radioaktywne spalone pustkowia pokryte kośćmi niepochowanych poległych.

Wojna trwała długie lata i w końcu Jurten spotkał się ze śmiercią. Jak zginął nikt nigdy się tego nie dowie, z resztą jak większości rzeczy o potwornym konflikcie. Potomkowie tych, którzy podążali za pułkownikiem żyli i walczyli nadal. Rzeczywistość zrobiła z nich wojowników, urodzili się jedynie po to by walczyć od kołyski aż po grób. Wojna była jedynym co znali i w końcu stali się tak nieustraszeni jak i nieczuli. Grupy ubranych na szaro postaci noszących ciemne maski zostały nazwane Korpusami Śmierci. Żyli, przedzierali się przez pokryte krwią resztki miast i oddychali jedynie po to by zabijać dla Imperatora. 50 pokoleń lojalistów powoli odzyskało zniszczoną planetę okop za okopem, tunel za tunelem za pomocą bagnetów, brutalności i niejednokrotnie bomb nuklearnych. Po ponad 500 latach nieobliczalnej ofiary z cierpienia i ludzkiego życia Korpusy Śmierci odzyskały planetę.

Planeta wojny

Mimo iż w 949.M40. planeta powróciła na łono Imperium, nie usłyszano hucznych zabaw, fanfar czy wielu okrzyków radości. Jedynymi którzy mogli się cieszyć byli pracownicy Departamento Munitorum, którzy natychmiast zwrócili uwagę na nową planetę. Krieg miała duże zaległości, toteż od razu nałożono na nią dziesięcinę. Delegacja Administratum była mocno zaskoczona kiedy po przybyciu na planetę jej przedstawiciele zaoferowali nie jeden, lecz 20 w pełni wyposażonych, świetnie wyszkolonych i gotowych do natychmiastowego wysłania na front Regimentów. Dowódcy tak zwanych Korpusów Śmierci złożyli prośbę o wysłanie ich w najbardziej niebezpieczne z dostępnych stref wojny. Munitorum wykorzystało ich ochotę do walki, zapotrzebowanie na żołnierzy było bardzo wysokie, tak więc Korpusy Śmierci szybko znalazły się pod wpływem Gwardii Imperialnej, zostały zreorganizowane i pod nadzorem komisarzy wysłane na front. Pomimo niechęci i obaw Regimentów które miały walczyć u ich boku Korpusy Śmierci zaczęły odnosić pierwsze sukcesy. Okazały się być niewiarygodnie skuteczne tam, gdzie inni zawodzili. Wielu spośród dowódców Astra Militarum natychmiast zrozumieli ich wartość - dzięki nim można przełamywać linie, na których złamanie potrzebna była by wielka ilość karnych legionów lub interwencja Adeptus Astartes.

Delegacja Adeptus Mechanicus i Departamento Munitorum przybyła na Krieg w celu przeglądu stanu planetarnej produkcji. Dowiedzieli się, że podczas wojny zostały wzniesione podziemne miasta, dziesiątki tysięcy mil okopów i bunkrów wykopanych, a przede wszystkim wybudowane pod ziemią potężne placówki przemysłu przestawione na tworzenie uzbrojenia lecz głównie na produkcję żołnierzy niezawodnych jak fabryki które ich uzbrajały i bezlitosnych jak ich radioaktywny świat. Natychmiast nałożono maksymalne poziomy dziesięciny. Od teraz jedynym zadaniem Krieg było szkolenie żołnierzy. Z rozkazu Wielkich Lordów Terry jakakolwiek ingerencja w ten proces była zakazana. Wprowadzono bezwzględne prawa jak np. powszechny pobór czy wyplenianie skutków wojny atomowej w postaci mutantów itp. Zastosowano także Łono Życia - tajne techniki rodzenia tylko w niewielkim stopniu znane poza Adeptus Biologis, a przez wielu spośród nich uważane za niebezpieczne i odrażające. Czym naprawdę jest Łono Życia nie wiadomo.

W 999.M41 Krieg jest prawdziwą planetą wojny. Co roku do Gwardii Imperialnej zostaje oddanych 50 mln ludzi. Każdego roku Krieg oddaje dziesiątki Regimentów, podczas gdy inna planeta o podobnych parametrach oddaje Regiment w 10 lat. Zapotrzebowanie na Kriegan rośnie, tak samo jak ilość surowców przeznaczanych na ich wyposażanie. Straty wśród Korpusów Śmierci są bardzo wysokie, ponieważ walczą one w najbardziej beznadziejnych warunkach. Krieganie są jednymi z najlepszych oddziałów znanych ludzkości. Są tylko ludźmi a udowodnili wyjątkową odporność psychiczną na najgorsze koszmary galaktyki, ich lojalność jest nie do złamania a morale niemal niezłomne. Pomimo swych zalet kriegańskie oddziały nie są zbyt lubiane przez dowódców innych Regimentów. Według garstki nielicznych nie są oni ludźmi jednak w tej najczarniejszej godzinie ludzkość potrzebuje takich żołnierzy by przetrwać pośród burzy rozpętanej przez obrzydliwych obcych.

Źródła

  • Kodeks Gwardii Imperialnej (3 edycja) (2) s. 61
  • Kodeks Astra Militarum (6 edycja) s. 44
  • Imperial Armour Volume Five: Siege of Vraks - Part One 86, 87, 90

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki